menu rozwijane

czwartek, 13 kwietnia 2017

Wyjątkowi Bohaterowie i Niezwykłe Zagrożenia

Dziś nie mam dla Was tradycyjnego wpisu z „mięskiem” do sandboxa. Od kilku tygodni intensywnie spisuję zasady, z których na co dzień korzystam w swoich sesjach. Udało mi się skompresować całość w 24 34 stronicową broszurę (można ją wydrukować na 6 9 kartach A4 i złożyć w książeczkę formatu A5). Na razie to tzw. „wczesny dostęp” – nie ma jeszcze okładki, skład jest zrobiony na szybko, gdzieniegdzie znajdziecie literówki i inne błędy. Można jednak bez problemu zagrać na tych zasadach. Będę wdzięczny za każdy feedback, który pozwoli mi ulepszyć tę grę i doprowadzić ją do stanu nadającego się do szerokiej publikacji.
Czym są Nieustraszeni Wyjątkowi Bohaterowie i Niezwykłe Zagrożenia? To gra czerpiąca zarówno z OSRu jak i gier indie. Tytuł w zasadzie mówi wszystko na jej temat. Tak jak w OSRowych grach, nie znajdziesz tam settingu – są tylko zasady. Resztę robisz sam. Możesz też posiłkować się materiałami, które dotychczas publikowałem. Miłej zabawy i czekam na informację zwrotną! J


9 komentarzy:

  1. Hmm, powiem tak - nic specjalnego... Ale nie traktuj tego jako obrazy! Nie mówię, że Twoja mechanika jest zła, tyle, że... nie wybija się niczym na tle mnóstwa innych tego typu mechanik na tyle, żebym ją czytając pomyślał "Kurde, no to, jest coś, od dzisiaj prowadzę na niej". Po prostu, w kwestii "prostej mechaniki do wszystkiego" ciężko wymyślić coś powalającego, no bo i pole do manewru jest niewielkie. Czy rzucamy dwiema kośćmi, czy trzema, czy cechy postaci wpływają na liczbę kości, czy dodają się do oczek itd. - wszystko to, niestety, już było przerobione na tysiąc sposobów (w zasadzie, żeby stworzyć oryginalną mechanikę IMHO trzeba stworzyć setting, a potem rozwiązania, które jakoś szczególnie wspierają odgrywanie sytuacji typowych dla tego settingu). I wydaje mi się, że większość MG jest w stanie wykombinować sobie tego typu autorską mechanikę.
    Aczkolwiek, nie każdemu się chce (poza tym "większość" nie oznacza "wszyscy"), zatem Twój gotowy system jak najbardziej może się przydać, więc fajnie, że się nim podzieliłeś. To, że nie powala, nie znaczy, że nie dostarczy radości jakimś MG i graczom, czego z serca życzę, podobnie jak Tobie powodzenia w dalszej pracy twórczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dzięki za opinię :)
      Wiesz, nie jestem zwolennikiem mechanik z efektem "wow". Dla mnie mechanika ma nie przeszkadzać, być szybka i napędzać fabułę. Ta spełnia wszystkie trzy te kryteria i nic więcej. Bazuje na sprawdzonych patentach tylko łączy je w sprawną maszynkę do prowadzenia. Tyle.
      Na settingi pisane pod Wyjątkowych Bohaterów i Niezwykłe Zagrożenia przyjdzie jeszcze czas (lato/jesień tego roku) :)

      Usuń
  2. Adeptusie, tak z ciekawości: znasz jakieś systemy, które byłyby równie proste jak ,,Wyjątkowi Bohaterowie i Niezwykłe Zagrożenia”, ale stworzone bardziej z myślą o innych konwencjach, np. low fantasy (czyli z niewielką zawartością magii i innych elementów nadprzyrodzonych), albo wręcz osadzone w realiach historycznych? Nie znam bardzo wielu systemów (DnD 3 i 5 edycja, WFRP 2 edycja, Star Wars D20, Legacy of the Fallen Princess, Broken Urthe, Space Ryft, Into the Odd), być może dlatego ten wydaje mi się zachwycająco wręcz prosty - chyba tylko z Into the Odd może się pod tym względem równać ;)

    Michał, jestem ciekaw tych settingów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Jarosław Daniel
    Szczerze mówiąc, to zdecydowana większość moich rozgrywek odbywała się właśnie na autorkach (tworzonych albo samemu, albo przez kolegów) żaden z nich nie doczekał się porządnego spisania, tak, żeby nadawał się do użytku przez osoby trzecie. Wydaje mi się, że większą sztuką jest taką mechanikę spisać w jasny i zrozumiały, niż ją wymyślić. Sam mechanizm tego typu można wymyślić w kwadrans i spisać na kolanie, tyle, że tych notatek nie będzie rozumiał nikt, poza spisującym i nikt prócz niego tego nie poprowadzi. Dlatego napisałem, że choć system Michała mnie nie powala i raczej nie będę na nim grał (no bo jak wyżej - mam własne samoróbki), to sam fakt, że go spisał i udostępnił jest fajny, bo może być pomocny tym, którym się nie chce/którzy nie potrafią wymyślić czegoś takiego sami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, można sobie samemu zrobić mechanikę, choć akurat dla mnie brak punktów życia, czy zdobywanie PD wyłącznie za utrudnianie sobie testów to pomysły tak rewolucyjne względem tego, w co wcześniej grałem, że pewnie sam z siebie bym na to nie wpadł. Poza tym grając w wymyślony przez kogoś innego system mogę (mniej lub bardziej zasadnie) liczyć na to, że wszystkie te mechanizmy były przez kogoś testowane, podczas gdy prowadzenie samoróbki stwarza zapewne dość duże ryzyko, iż w trakcie sesji wyjdą na jaw błędy konstrukcyjne, co może ją zrujnować.

      Tak z ciekawości, settingi również były autorskie czy zdarza się Wam grywać w gotowych światach?

      Usuń
  4. @ Jarosław Daniel
    Settingi autorskie, choć mocno czerpiące z książek/gier/filmów (i z reguły niezbyt oryginalne i rozbudowane, muszę to przyznać).
    Tak, oczywiście, testy to jest argument za korzystaniem z gotowego systemu. Drugim, który przychodzi mi do głowy jest to, że jeśli spotykasz się z obcymi ludźmi, np na konwencie, to prościej jest rzucić hasło "gramy w dedeki edycja 3".

    @ Michał Dzidt
    Piszę tutaj trochę offtopowo, bo nie mam jak się z Tobą skontaktować na privie. Radzę Ci, żebyś spróbował dodać swój blog do tej listy: http://blogirpg.blogspot.com/ . Wystarczy napisać maila i powinni Cię dodać bez problemu. Nie wiąże się to z żadnymi zobowiązaniami (informacje o Twoich nowych notkach będą się pojawiać automatycznie), a jest bardzo przydatne (wiem z własnego doświadczenia - jakieś 80% wejść na mojego własnego bloga jest właśnie z linków na tej stronie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zaraz napiszę do Krzemiana.

      Usuń
    2. okazało się, że blog jest już dopisany do listy.

      Usuń